Demokratyczna Republika Konga – Ks. Mario Pérez, salezjanin misjonarz: “Niczego nie zabierzemy ze sobą do Nieba, tylko pustkę po tych, których kochaliśmy”

(ANS – Mbuji Mayi) – Ks. Mario Pérez, salezjanin misjonarz, już od najmłodszych lat przejmował się losem wykluczonych, osieroconych dzieci, osób, które doznawały niesprawiedliwości. Kiedy był nastolatkiem w Wenezueli zrobił na nim wrażenie ruch marksistowski, ponieważ wydawał się dostarczać rozwiązań na pojawiające się problemy. Jednak kiedy ukończył szkołę średnią, zdecydował się wstąpić do seminarium. Tam poznał Księdza Bosko oraz jego pracę na rzecz dzieci i młodzieży najbardziej potrzebującej. Odtąd to było jego życie: otaczać troską i wychowywać dzieci.

Dlaczego Ksiądz zdecydował się zostać misjonarzem?

Było to coś, co odczułem w sercu, jak jakiś nakaz sprawiedliwości. Teraz pracuję w Afryce, ale byłem również na Haiti po trzęsieniu ziemi w 2010 roku, pomagając uchodźcom przebywającym w obozach oraz odbudowując działalność na rzecz dzieci ulicy. Dzisiaj czuję się jak u siebie w domu pośród tych moich braci i moich sióstr z Mbuji Mayi, w Demokratycznej Republice Konga.   

Jak wygląda Księdza życie w Mbuji Mayi?

Mbuji Mayi jest stolicą Wschodniego Kasai, regionu, który jest znany na świecie z powodu swoich diamentów. Ale, gdy chodzi o Kongo, to słynie przede wszystkim z gwałcenia praw dzieci. Wiele dzieci staje się tutaj przedmiotem różnego typu handlu i wykorzystania, od wykorzystania seksualnego po wykorzystanie w przymusowej pracy. Dzieci przybywają do naszych ośrodków same lub w towarzystwie kogoś, kto zna naszą pracę; są tutaj kierowane przez służby społeczne, sąd dla nieletnich lub policję. A poza tym, prowadzimy działalność na ulicy i więzieniu dla nieletnich.

Co oferujecie dzieciom w salezjańskich ośrodkach?

Dzieci i młodzież, którzy trafiają do naszych szkół czy uczestniczą w zajęciach oratorium i parafii, pochodzą z ubogich rodzin, które nie mają środków ani na zakup pożywienia, ani na opłatę szkoły swoich dzieci. Prowadzimy szkołę podstawową, ośrodek alfabetyzacji, ośrodek techniczny, parafię, oratorium oraz szkołę dla dzieci zagrożonych i przebywających w więzieniu. A oprócz tego jesteśmy obecni na ulicy i na targowiskach, gdzie przebywają opuszczone dzieci i młodzież.  

Jakie Ksiądz ma marzenia?

Marzę o stworzeniu małych, rodzinnych szkół, w których przede wszystkim matki mogłyby pobierać edukację i być wspierane w ich ekonomii, autonomii, godności i lepszej opiece nad dziećmi. To mogłoby się przyczynić do zmniejszenia liczby dzieci opuszczonych i wpłynąć na zmianę kultury. Dzieci i kobiety mogą pozytywnie przyczynić się do rozwoju swoich wspólnot. Myślę, że jeśli każdy z nas pomyślałby o tym, że musi ten świat zostawić piękniejszym i lepszym niż go zastał, mielibyśmy świat lepszy i dobry dla wszystkich.

Nie zabierzemy z sobą niczego do Nieba, tylko pustkę po tych, których kochaliśmy.

InfoANS

ANS - “Agencja iNfo Salezjańska” - jest periodykiem wielotygodniowym telematycznym, organem komunikacji Zgromadzenia Salezjańskiego, zapisanym w Rejestrze Trybunału Rzymskiego pod nr 153/2007.

Ta witryna używa plików cookies także osób trzecich w celu zwiększenia pozytywnego doświadczenia użytkownika (user experience) i w celach statystycznych. Przewijając stronę lub klikając na któryś z jej elementów, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies. Chcąc uzyskać więcej informacji w tym względzie lub odmówić zgody, kliknij polecenie „Więcej informacji”.